I znowu słyszałyśmy na początku, że: nigdy nie grałam, pewnie się w cztery dni nie uda, ale tak bardzo bym chciała… I znowu okazało się, że wszystko się uda, jeśli… tak bardzo się chce! „Syreni śpiew” Lucciola Ladies Rock Camp Gdańsk 2018 okazał się kolejnym sukcesem naszych uczestniczek!

12 kobiet z całej Polski zjechało po raz pierwszy na nasz obóz do Gdańska. Zaprosiłyśmy je do przepięknej, chociaż wciąż nieco zapomnianej dzielnicy centralnej – Dolne Miasto, gdzie w swoich gościnnych progach przyjął nas Inkubator Sąsiedzkiej Energii. I być może właśnie to tej energii też zasługa, ale przez cztery dni bardzo intensywnych warsztatów uczestniczkom udało się stworzyć świetne zespoły, napisać bardzo dobre piosenki i przygotować się do wielkiego finału.

Ale nie było to takie hop-siup, ponieważ oprócz nowej lokalizacji były też inne zmiany.
Przede wszystkim po raz pierwszy połączyłyśmy żywe instrumenty (gitara i bas) oraz wokale z komputerowymi bitami, czyli zrezygnowałyśmy z perkusji na żywo. Zainspirowałyśmy się wieloma współczesnymi twórczyniami i twórcami muzyki, którzy tak właśnie pracują. Korzystanie z komputerów i elektroniki na scenie jest dzisiaj już codziennością, więc… w zasadzie poszłyśmy z duchem czasu. Drugą nowością było połączenie w jednej grupie warsztatowej, w której dziewczyny spędziły pierwsze dwa dni, gitar i basów. I znowu okazało się, że bingo! Asia Kucharska (Lonker See, Kiev Office), która uczyła dziewczyny, tak przygotowała program zajęć, że oprócz tego, że wszystkie wyniosły z nich swoje lekcje, to jeszcze odebrały tę najważniejszą – o co chodzi, że gramy w zasadzie co innego, ale w sumie to samo.

W tym samym czasie dziewczyny w klasie wokalu pod okiem Ani Miądowicz (Oczi Cziorne) otwierały krtanie i usta, poznawały możliwości swoich przepon i skalę głosu, uczyły się, jak aranżować linie wokalne na dwa i więcej głosów i po prostu śpiewały to, co lubią. Za to w pracowni bitów nazwanej „nerdor”, z pomocą Zosi Hołubowskiej (Mala Herba, Wilcze Jagody), powstawały komputerowe rytmy i efekty, które później były wykorzystane do stworzenia piosenek.

Już drugiego dnia Syreny były gotowe do pracy w zespołach. Powstały trzy: Kwasy z Zasadami, Wymaz i Kwanty. Nazwy może mało morskie, ale za to pewne, silne i bardzo wymowne, również w kontekście tego, jakie piosenki powstały w poszczególnych składach.

Proces twórczy jak zawsze były burzliwy, niepozbawiony kryzysów i napięć, ale tak bardzo owocny, że na koncercie, na którym zjawiły się istne tłumy mieszkańców Trójmiasta (DZIĘKUJEMY!), wybrzmiało aż siedem piosenek. Dziewczyny grały i śpiewały o uczuciach („Co to jest miłość” Kwasy z Zasadami) i relacjach, a w zasadzie problemach w relacjach („Niewinny” Kwasy z Zasadami, „Miłość w czasie Internetu” Wymaz), organicznych właściwościach świata („Woda” Kwanty), czy o temperaturze miasta odczuwanej z poziomu uczestniczki komunikacji zbiorowej („Tramwajem” Kwanty). Ale jak zawsze było też o stereotypach płciowych („Ile masz lat?” Kwasy z Zasadami) oraz o przemocy, w tym tej najdrastyczniejszej – seksualnej („Ja też” Wymaz). Wszystkie utwory były piękne, mądre i ważne – co jest już standardem na Luccioli. A jako pierwsi w całości usłyszeli je mieszkańcy Dolnego Miasta, dla których Syreny odważyły się zagrać otwartą próbę generalną na chodniku przed ISE.

Koncert w Klubie Ziemia był totalnym sukcesem. Publiczność, której ilość przeszła nasze oczekiwania, przyjęła wszystkie zespoły długimi owacjami i gratulacjami po koncercie. Scenę po naszych głównych gwiazdach wieczoru zajęły też The Pau i Mala Herba. Lucciolowy wieczór zakończył się po godz. 22, ale impreza w klubie Ziemia trwała do rana…

Nasz obóz nie udałby się, gdyby nie wsparcie:

Inkubatora Sąsiedzkiej Energii przy ul. Reduta Wyskok w Gdańsku

Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia

Nasiono Records

Klubu Ziemia przy ul. Grunwaldzkiej w Gdańsku Wrzeszczu

Nie do przecenienia była też pomoc cudownych wolontariuszek i zdolnych muzyczek: Helen Prylowskiej i Kasi Wróbel.

Dziękujemy Wam wszystkim bardzo!

Przede wszystkim dziękujemy Uczestniczkom, które kolejny raz nam zaufały i kolejny raz okazało się, że było warto.

Następny Lucciola Ladies Rock Camp w Nowicy -> ZOBACZ

Przyjedźcie! Też będzie ekstra!

Zdjęcia Lucyna Lewandowska